Przyjaciel z Zachodu...

Autor: Seeate890

…Później, gdy skończyła się uroczystość, paladyn Feidmi postanowił od razu ruszyć w stronę Karka-han. Uczeń Van Saura był wykończony po ostatnim Bankiecie. Ważni przedstawiciele Nithal bez przerwy męczyli młodego wojownika różnymi pytaniami.
— Jak się czułeś, broniąc syna króla?
— Czy bałeś się herszta?
— Co się stało, że chciałeś iść w stronę Eder?
Feidmi za każdym razem odpowiadał na pytania dostojnych gości. Uważał, że jednak najprzyjemniejszą częścią uroczystości była rozmowa z Lucykiem. Jako jedyni w całej sali rozmawiali o innych sprawach, niż o polityce. Najpierw porozmawiali przez chwile o różnych bohaterach. Feidmi opowiadał mu o wielkich bohaterach z Karka-han.
— Chciałbym być tak jak ty. — w pewnym momencie powiedział syn króla — Walczyć z złymi ludźmi i ratować mieszkańców.
-Do tego trzeba wiele lat ciężkiej pracy- odpowiedział paladyn- Musisz opanować przede wszystkim koncentrację. Ale będzie taki czas w twoim życiu, że osiągniesz to, czego pragniesz- uśmiechnął się Feidmi. Na pożegnanie Lucyk ofiarował Paladynowi monetę z herbem Nithal.
— Nie zapomnij o mnie, panie Feidmi. — tymi słowami Lucyk pożegnał Młodego Paladyna.
— Nie zapomnę. — uśmiechnał się szlachetny wojownik.
Zanim wyszedł z miasta, jeszcze udał się do Króla po materiały dla Van Saura.
— Proszę - Władca Nithal podał torbę Feidmi'emu.
— Dziękuję - podziękował grzecznie.
— Jak chcesz, to mogę jeszcze Ci zapewnić ochronę, wysyłając moich strażników do Karka-han...
— Nie, dziękuje. Dam radę samemu.
— No cóż. Więc żegnaj Paladynie Feidmi. Będziemy pamiętać twój wyczyn. Zawsze będziesz naszym honorowym gościem.
Gdy Feidmi wyszedł już z miasta, udał się w stronę rodzinnego miasta.
Jednak spotkała go następna niespodzianka...
Gdy przechodził przez miasto Eder, został zaatakowany przez trzech Bandytów.
Pierwszy cios wykonał Bandyta 1#. Zamachnął sztyletem w stronę Paladyna, lecz on szybko wykonał unik. Bandyta #2 chciał uderzyć Feidmiego krótkim mieczem w nogę, lecz on zablokował cios i wykonał kontrę w stronę Bandytów.
Feidmi'emu udało się w walce zabić dwóch napastników, ale trzeci zrobił unik i zranił Paladynowi nogę. Ranny Bohater upadł na kolana. Obaj już wiedzieli, jak zakończy się ta walka. Bandyta #3 już chciał wykonać ostateczny cios Paladynowi, lecz nagle obaj usłyszeli świst strzały. Po chwili zdziwiony Feidmi zauważył, że jego przeciwnik upada. Jeszcze zauważył, że w brzuchu bandyty tkwi płonąca strzała.
— No, no. Widzę, że nie dawałeś radę, więc musiałem pomóc - odezwał się tajemniczy strzelec.
„Chwile”- pomyślał Feidmi... „Przecież to Delaer!”
— Dobra, chodźmy, musimy opatrzyć twoją nogę, co nie? - uśmiechnął się tropiciel.
Delaer był starym przyjacielem Feidmiego. Pochodził on z Zachodu, miasta Werbin, lecz jego rodzina przeprowadziła się do Karka-han. Byli oni najlepszymi przyjaciółmi. Gdy Feidmi szkolił się na Paladyna, Delaer podążał ścieżką Tropiciela. Pewnego dnia, gdy mistrz Delaer'a uznał, że jego uczeń jest gotów, wysłał go do Wioski Tropicieli, by tam szkolił młodych uczniów. Minęło 4 lat, zanim się spotkali...
W tym czasie, gdy Feidmi odpoczywał, Delaer rozpalał ognisko.
— Gotowe! — krzyknął Tropiciel, gdy rozpalił ogień — Teraz zajmijmy się twoją nogą...
Delaer wyjął z plecaka bandaż i zaczął nim obwijać nogę Paladyna.
— Na razie tyle jedynie mogę zrobić.
— Dziękuje, Delaer - podziękował Feidmi.
— Eee tam, nie musisz dziękować. — uśmiechnął się Tropiciel
Porozmawiali przez jakiś czas. Okazało się, że Delaer stał się mistrzem Tropicieli.
— Gratuluję, Delaer — powiedział Feidmi — Chyba muszę niestety mówić do Ciebie Mistrzu Delaer... — zaśmiał się Paladyn
— Dla Ciebie Pan Mistrzu Delaer. — uśmiechnął się Delaer.
Po chwili razem ruszyli w stronę Karka-han. Feidmi'emu było trudniej, ze względu na nogę, ale Tropiciel mu pomagał. Jednak, w Dolinie Rozbójników zaatakowała ich mała grupka Ghuli. Delaer nie chciał, by Paladyn mu pomógł. Mówił, że samemu da radę. Ale Paladyn zaprzeczył.
— Dam radę.
Feidmi wyjął miecz, a Delaer przygotował strzałę. Paladyn ciął wrogów, a Tropiciel strzelał, jak nigdy dotąd. Po chwili cała armia Ghuli padła.
Już mieli ruszyć w dalszą drogę, gdy nagle Ghuli Wojownik chciał rzucić się na Delaera. Paladyn to zauważył i szybkim ciosem zabił Potwowa.
— Dzięki, uratowałeś mi życie... - powiedział Tropiciel.
Razem udali się w dalszą drogę... Jednak...


Komentarze

Pozostałe artykuły

  • Wywiad z Mezoarem sar Selu

    Profil: www.margonem.pl/?task=profile&id=224420 Hacku: Witaj! Dziękuję, że zgodziłeś się na udzi...

  • Wywiad z Darazatem

    Wywiad z Darazatem lipko111: Dziękuję, że zgodziłeś się na przeprowadzenie wywiadu, jak się z tym c...

  • Wywiad z Hurinem

    Nerth: www.margonem.pl/?task=profile&id=3568959 - Kontakt kontakt@msvm.pl lub GG: 33939625 Hurin...

×

Porównaj przedmioty Usuń przedmioty

  • Topór orka
    Topór strumienia posoki* unikat *Typ: Dwuręczne
    Atak: 837-1023
    Cios krytyczny +1%
    Siła +34
    Obniża SA przeciwnika o 0.25
    Wiąże po założeniu
    Wymagany poziom: 60
    Wymagana profesja Wojownik
    Wartość: 26.6k
  • Mocny miecz krasnoludów
    Mocny miecz krasnoludów
    Mocny miecz krasnoludów* unikat *Typ: Dwuręczne
    Atak: 1210-1479
    Siła +80
    SA +27%
    Wiąże po założeniu
    Wymagany poziom: 76
    Wymagana profesja Wojownik
    Wartość: 40.3k
+ Przeciągnij tutaj przedmioty do porównania