Mąż

Autor: Chikarinka

-Boże. Boże mój drogi… - brzmiała modlitwa moja przed wejściem do ciemnego, wilgotnego wnętrza jaskini. Tuż przed wejściem obaczyłam wnętrzności wywieszone na dwóch słupach, a po wejściu oczom moim ukazał się widok trzech, potwornie wygłodzonych, martwych mężczyzn, a nos mój z odoru zgnilizny oraz rozkładającego się mięsa człowieczego, chciał schować się głęboko w mych ustach… Oczy moje również zaczęły płatać mi figle, gdyż czułam, że po licach mych ciekną wąskie strużki łez. Płacz mój był wywołany strachem. Odruchowo trzymałam pięści z zaciśniętym w nich mieczem na wysokości piersi. Usłyszałam cichy szmer i uspokajając się myślą, że to tylko me kroki, szłam dalej… Krok za krokiem, szmer za szmerem… Może się to wydawać dziwne, ale gdyby w grocie nie panowały ciemności piekielne, z pewnością mogę stwierdzić, że przestraszyłabym się własnego cienia. Mając pochodnie sporządzoną z łoju zwierzęcego oraz kilku gałązek dębowych, oświetlałam drogę i wszystko inne dokoła ciemnym, czerwonym płomyczkiem. Coś otarło się o me udo - upadłam, upuszczając pochodnie mą prowizoryczną. Podnosiłam ją powoli bojąc się co ujrzę gdy światło stanie się dostateczne do jakiejkolwiek możliwości widzenia… Czułam to, Słyszałam to, ale na szczęście dla mojej psychiki, na razie, nie widziałam tego. Pochodnia została wzniesiona w górę przez moją osobę. Albo oczy mnie myliły, albo prawdziwa i kolosalnie wielka hydra im się ukazała. Stanęłam jak wryta i tak śmiertelnie uśpiona w bezruchu iż nie wiem co by się mogło stać, gdyby nie ktoś kto był i podążał za mną, krok w krok, nie złapał mnie w pół i nie zaczął gnać, gnać wprost w stronę małej kropki - światła dziennego… Jedyne co ostatnie przed straceniem przytomności widziałam to obraz pięciu iskierek będących w miejscu gdzie moja pochodnia upadła…

* * *

Obudziłam się w szatach nocnych w moim ukochanym drewnianym łóżku, a przy mnie i łóżku mym siedziała osoba, którą kocham najbardziej - mój wierny i ukochany mąż. To on wyratował mnie ze spotkania, które bez niego najprawdopodobniej skończyło by się śmiercią w paszczy hydry lub samobójstwem w postaci wbicia mego własnego miecza w serce, w moje serce, które hucząc ze strachu odeszłoby w pokorze i szacunku dla stworzenia, jakim jest hydra turkusowa, kuliłoby się i krwawiło wewnątrz. Mężu mój, mężu!


Komentarze

Pozostałe artykuły

  • Wywiad z Mezoarem sar Selu

    Profil: www.margonem.pl/?task=profile&id=224420 Hacku: Witaj! Dziękuję, że zgodziłeś się na udzi...

  • Wywiad z Darazatem

    Wywiad z Darazatem lipko111: Dziękuję, że zgodziłeś się na przeprowadzenie wywiadu, jak się z tym c...

  • Wywiad z Hurinem

    Nerth: www.margonem.pl/?task=profile&id=3568959 - Kontakt kontakt@msvm.pl lub GG: 33939625 Hurin...

×

Porównaj przedmioty Usuń przedmioty

  • Topór orka
    Topór strumienia posoki* unikat *Typ: Dwuręczne
    Atak: 837-1023
    Cios krytyczny +1%
    Siła +34
    Obniża SA przeciwnika o 0.25
    Wiąże po założeniu
    Wymagany poziom: 60
    Wymagana profesja Wojownik
    Wartość: 26.6k
  • Mocny miecz krasnoludów
    Mocny miecz krasnoludów
    Mocny miecz krasnoludów* unikat *Typ: Dwuręczne
    Atak: 1210-1479
    Siła +80
    SA +27%
    Wiąże po założeniu
    Wymagany poziom: 76
    Wymagana profesja Wojownik
    Wartość: 40.3k
+ Przeciągnij tutaj przedmioty do porównania