Wywiad z Hiobem

Autor: Shyller

Profil: www.margonem.pl/?task=profile&id=2003476


Riggy: Hej! Dzięki, że zgodziłeś się ze mną porozmawiać. Zacznijmy od prostego pytania, powinieneś dać sobie z nim radę. Kim jesteś poza grą? Czym się interesujesz?

Hiob: Poza grą wcielam się w 18letniego chłopca o imieniu Adrian. Uczęszczam do Liceum, gdzie można powiedzieć, że się edukuję. Moimi zainteresowaniami są głównie sport, a szczególnie piłka nożna, muzyka oraz film. Oprócz tego lubię przebywać w towarzystwie moich znajomych, przy których ciężko popaść w nudę.


Riggy: Jaki gatunek filmu jest Twoim ulubiony? Jakiej muzyki słuchasz na co dzień?

Hiob: Bardzo lubię oglądać filmy historyczne, szczególnie te wojenne, jednak wskazanie ulubionego gatunku mogłoby sprawić mi kłopoty. Dużo zależy od mojego humoru oraz przebiegu dnia. Czasami są to komedie, innym razem kryminały lub przygodowe. Jeśli chodzi o muzykę, to na pierwszym miejscu stawiam rap. Często motywuje mnie do codziennego działania oraz walki z przeciwnościami. Szczególnie lubię słuchać takich raperów jak Adam Piechocki (Pih), Tomek Chada(Chada), Dominik Kaczmarek(Kaczor), Marcin Paluszak(Paluch) czy Ryszard Andrzejewski (Peja). Jednak nie jest to jedyny typ muzyki. Lubię także posłuchać reggea wykonawów takich jak Jamal czy Grubson, lecz tego słucham o wiele mniej niż rapu.


Riggy: Masz jakieś życiowe motto, którym się kierujesz?

Hiob: Nie mam konkretnego motto. Po prostu moim celem jest bycie sobą, nie dać na sobie wywierać presji grupy oraz dbać o swoich bliskich i szanować przyjaciół.


Riggy: Czy założenia jakie stawiasz sobie w życiu realnym, rwalizujesz także w grze? Czy nadal jesteś tą samą osobą?

Hiob: Każdy kto mnie zna wie, że nie ulegam popularności związanej z byciem top. Z niektórymi osobami, które poznałem na początku gry, utrzymuję kontakt aż do dzisiaj. Jestem osobą, która nie potrzebuje poklepywania po plecach i podlizywania się, co u większości niestety występuje. Jestem tym graczem, co 4 lata temu i za następne 4 lata także będę tą samą osobą. Cele w życiu oczywiście mam, nie mając ich życie stałoby się straszne. A czy wszystko wyjdzie jak zamierzam, to się okaże.


Riggy: Masz cele w życiu - a w grze? Dążysz do czegoś?

Hiob: Celów w grze na dzień dzisiejszy nie posiadam. Osiągnąłem to, co chciałem. Teraz pozostaje cieszyć się grą na serwerze prywatnym, lecz i tutaj napotykam wiele problemów. Generalnie moim głównym celem zawsze było być najlepszym.


Riggy: Rozumiem. Przejdźmy teraz do tematów związanych z grą. Dlaczego Margonem, a nie inne MMORPG?

Hiob: Początkowo był to zakład pomiędzy mną, a znajomymi. Już wcześniej byłem znany z tego, że w gry multiplayer w których chodzi głównie o zdobywanie doświadczenia oraz ekwipunku, bardzo dobrze sobie radzę. Były to początki Margonem, a mianowicie 2007 rok, więc wiele do zdobywania nie było. Jak wcześniej wspomniałem, wynikł zakład kto pierwszy zdobędzie określony poziom doświadczenia. Po kilku dniach, gdy znajomi nie potrafili mnie dogonić skapitulowali, a zakład wygrała moja osoba pozostając do dnia dzisiejszego w grze. Szczególnie trzymał mnie wtedy klimat, a teraz gracze.


Riggy: Konto, na którym aktualnie grasz ma niespełna pięćset dni stażu w grze. Co się stało z jego poprzednikiem?

Hiob: Większość została oddanych. Tylko jedno z nich było przekazane w nielegalny sposób i już nie istnieje. Niektóre sytuacje wymagają szczególnych wyborów i w tym przypadku tak było


Riggy:Jesteś znany ze zdobywania wysokich poziomów w dość krótkim czasie. Wielu na pewno zastanawiało się lub nadal zastanawia - jak to robisz? Masz jakiś swój sposób?

Hiob: Na pewno to nie jest łatwe, przez kilka miesięcy regularnie wstawać o danej godzinie, uczyć się, uczęszczać do szkoły i zdobywać doświadczenie. Szczególnie męcząca była Hutena, gdzie zdobyłem pokaźną przewagę nad resztą graczy. Najważniejszymi czynnikami jest czas, spokój, skupienie oraz dobry współwłaściciel. Mając szkołę na godziny popołudniowe, było mi łatwo wstawać wcześnie i grać do godzin popołudniowych, po czym wracał współwłaściciel i wykańczał wyczerpanie do końca. Wielu graczy myśli, że przez to można zawalić łatwo prywatne sprawy, jednak mogę śmiało powiedzieć, że te osoby są w błędzie. Nauka jest na średnim poziomie, a kontakty z znajomymi życia realnego były regularne. Jedynym problemem jest kłopot z wysypianiem się, lecz coś kosztem czegoś.


Riggy: Dlaczego aż tak bardzo poświęcasz się dla kilku cyferek w zwykłej grze?

Hiob: Jak ktoś śledził moje poczynania, to głównie przybywały one w okresie późnej jesieni do wczesnej wiosny. Powód jest prosty, ograniczony kontakt z znajomymi na codzień przez warunki atmosferyczne oraz szkołę, którą jak wspomniałem miałem na popołudniu. Obecnie odpoczywam i nie mam zamiaru wracać do tamtego, chociaż kilka osób kusiło by zrobić rewolucję na serwerze non pvp.


Riggy: No właśnie, więc powiedz, czym jest dla Ciebie Margonem? Traktujesz ją na poważnie, czy jako rozrywkę, którą można w każdej chwili opuścić?

Hiob: Przez chwile uznawałem ją za wyzwanie, traktowałem dość poważnie, gdyż próba osiągnięcia pierwszego miejsca w rankingu się nie udawała kolejno na Perkunie oraz Lelwani. Dopiero na Hutenie silniki zadziałały. Później oraz przed wspomnianym okresem traktowałem to jedynie jako rozrywkę. Całą grę opuściłem wraz z Huteną, lecz po czterech miesiącach zostałem namówiony na grę, na serwerze Astraja przez znajomych. Niestety lub stety doszło tam do pewnych incydentów, po czym postanowiłem skasować postać na wyżej wymienionym serwerze i zagrać na Virtusie.


Riggy: Dlaczego właśnie na Virtusie?

Hiob: Na Virtus najłatwiej było mi się dostać, gdyż założycielem jest Qunsht. Po odejściu z Astraji utrzymałem z nim dobre relacje i otrzymałem tam zaproszenie. Gracze tutaj byli mi zupełnie nieznani więc zaczynałem od zera.


Riggy: Wbiłeś tam niemały poziom, jednak nie zaczynałeś wraz z początkiem istnienia serwera. Co skłoniło Cię do takiego expienia?

Hiob: Gdy zaczynałem grę na tym serwerze topka sięgała 220 poziomu, jednak nie miałem zamiaru przez to się załamywać. Dodatkowo motywował mnie fakt, że gracz top1 na tamten okres zaczął mnie początkowo ubijać, co dało dodatkowego kopa. Na tym serwerze grałem już sam, więc nie było tak łatwo ale szybko z zera doszedłem do top1, które tylko na krótki okres straciłem.


Riggy: Gdzie podczas takiej gry czas na znajomości, rozmowy z przyjaciółmi?

Hiob: W tym problemu nie ma. Jak już nie mam czasu na odpisywanie, to wchodzę na teamspeak i komunikuję się za pomocą mowy. Na dzień dzisiejszy jest głupi stereotyp, że osoba szybko expiąca nie ma czasu na kontakty z innymi. Tak naprawdę jest zupełnie inaczej. Czas znajduje się na wszystko.


Riggy: Musisz być naprawdę dobrze zorganizowany, skoro łączysz tak wiele rzeczy. Wcześniej grałeś pod nickiem Nemtor. Dlaczego zmieniłeś pseudonim?

Hiob: Na samym początku grałem pod nickiem Sandecja, zaraz po nim wystąpił nick Nemtor. Jednak ten drugi jest trochę bardziej znany. Pseudonim został zmieniony z konieczności, gdyż postać została oddana, lecz nowy posiadacz nie zmienił nicku co spowodowało, że musiałem wymyślać inne nicki, które były mniej lub bardziej trafne.


Riggy: Ten kolejny najbardziej znany to Hiob? Inspiracją do jego stworzenia była Biblia, czy może coś innego?

Hiob: Nick był robiony pod publikę. Był zamiar zdobycia top1, jednak nie chciałem, aby o tym zapomniano jak o wielu innych graczach. Hiob jest związany z biblią przez co jest łatwo rozpoznawalny. Jest też odzwierciedleniem pewnego epizodu z życia prywatnego, co złożyło się na taki, a nie inny nick.


Riggy: Znowu zrobię zamęt. :D Ile czasu poświęcałeś na grę podczas szaleńczych pogoni za TOP1, a ile poświęcasz teraz, grając spokojnie, bez tego stresu i poświęcenia snu?

Hiob: Wcześniej dziennie na grę przeznaczałem [w czasie pogoni za top1] od 5 do 8 godzin w dni robocze, a w weekendy nawet po 10-12 godzin. Robiłem oczywiście przerwy kilkudniowe na regenerację i zwiększenie chęci na dalsze granie. To samo tyczyło się mojego współwłaściciela. Teraz gram bardzo mało, jeśli już wchodzę to tylko dla rozmów, nie dla samej gry. Gracze częściej mogą znaleźć mnie na forum, gdzie lubię lekko pospamować.


Riggy: Słyszałeś o rekrutacji na Virtus? Co o tym sądzisz? Z otwartymi ramionami oczekujesz nowych graczy, czy raczej nie leży to w Twoim interesie?

Hiob: Żaden mój znajomy nie podlegał tej rekrutacji, więc traktowałem to z przymrużeniem oka. Oczywiście jestem za powiększeniem ilości graczy na Virtusie. Gdybym to ja miał decydować, to wpuściłbym o wiele więcej graczy niż przewiduje nabór. Moje zdanie na temat samych osób rekrutujących jest bardzo dobre. Szkoda, że nie da się tego powiedzieć o całej administracji serwera.


Riggy: Dlaczego? Kogo masz na myśli?

Hiob: Grając wcześniej na Astraji, jak wcześniej wspomniałem miałem nieprzyjemności z pewnymi osobami. Wśród nich jest oczywiście osoba, która przejęła władzę nad naszym serwerem i moim zdaniem po prostu go psuje i oczywiście także względem mnie ma specjalne podejście.


Riggy: Dobrze, skończmy ten temat. Należysz do klanu Alternatywy. Dlaczego akurat ten klan?

Hiob: Początkowo moim celem było nieposiadanie klanu. Jednak wśród moich znajomych zaczęło przybywać kilku graczy z Alternatyw. Bijąc razem elity oraz herosów, gracze postanowili otworzyć rekrutacje podczas której zostałem przyjęty. W klanie jest mało osób nie posiadających pełnoletności. Większość z nich to osoby pracujące lub studiujące, co daje mi możliwość rozmowy na wyższym poziomie, a osoby będące młodszymi wykazują wysoki poziom, przez co ta drobnostka jest niezauważalna. Jest to jeden z najlepszych klanów, moim zdaniem, w całej grze. Nie wyobrażam sobie należeć do innego klanu, niż Alternatywy.


Riggy: Twoim współwłaścicielem jest Lord Gothars. Dlaczego? Znacie się tylko w grze, czy również poza nią?

Hiob: Tą osobę gram tylko z gry, lecz znam ją dość długo, bo ponad 2 lata. Poznałem go w czasie rywalizacji na Lelwani i od niedawna jest współwłaścicielem na moim koncie. Moim zdaniem poziom jego wiedzy o grze jest odpowiedni do gry na tym koncie, zresztą tak jak poprzedni współwłaściciele.


Riggy: Grasz już bardzo długo, przez ten czas gra uległy ogromnym przemianom. Jak je oceniasz?

Hiob: Oczywiście, gra się rozwija mimo wszystko w dobrym kierunku. Na początku nie było praktycznie nic. Kilka expowisk i Questów na krzyż, więc pozostawała rozmowa w ciekawym towarzystwie. Teraz gra jest o wiele bardziej rozbudowana. Kiedyś był pewien urok, gdyż każdy znał każdego. Z administracją można było na luzie porozmawiać. Teraz gra jednak posiada pewnego rodzaju fabułę i jest bardziej profesjonalna o czym świadczy chociażby ilość graczy. Moim zdaniem każdy okres w rozwoju tej gry ma zarówno plusy jak i minusy. Tych drugich nie sposób uniknąć.


Riggy: Być może poznałeś osobiście Administrację gry. Co sądzisz o niej i jej pracy?

Hiob: Osobiście administracji nie poznałem, jednak miałem z nimi pewien kontakt, gdyż byłem pomocnikiem na Hutenie oraz często rozmawiałem z złym Patrykiem oraz innymi graczami w Mythar oraz resztą administracji pod popularnym drzewkiem w Ithan. Praca administracji jest na dobrym poziomie. Jedyne zastrzeżenia mam do panelu kontaktowego, gdyż moje wiadomości czasem potrafią siedzieć po kilka tygodni bez żadnej odpowiedzi. Czasami także zdarzają się także pewne pomyłki przy karaniu, jednak każdy jest człowiekiem. Jeśli chodzi o samą grę to w każdej skali wystawiłbym najwyższą ocenę.


Riggy: Jest coś, co chciałyś zmienić?

Hiob: W aktualnej wersji gry nie ma wiele do zmieniania, trzeba kontynuować aktualny projekt ale jakbym miał wymieniać, to na pewno balans.


Riggy: Rozumiem. Masz jakieś marzenia lub plany odnoście własnego życia i gry?

Hiob: Jeśli chodzi o własne życie to jakbym miał to opisać w kilku słowach to są to matura, studia potem dobra praca i szukanie osoby do zestarzenia się oraz zostawienie coś po sobie. Marzenia to już bardziej skomplikowana sprawa, jestem osobą która mniej marzy a bardziej szuka realnych celów. Bo mógłbym tu wymieniać różne rzeczy, których przeciętny człowiek nigdy nie zdobędzie. Jeśli chodzi o grę to planem jest opuszczenie gry. Już kilka razy się ostatnimi czasy do tego przymierzałem, ale okaże się kiedy odejdę.


Riggy: Dlaczego chcesz odejść?

Hiob: Wszystko co chciałem - osiągnąłem. Teraz trzyma mnie tylko towarzystwo. W końcu trzeba opuścić tą grę, jak nie teraz to w bliżej nieokreślonej przyszłości. Jak będzie to się okaże.


Riggy: Szkoda, na pewno wielu graczom będzie Cię brakowało. Właściwie to dobrnęliśmy do końca - to już wszystkie pytania jakie przygotowałem. Dziękuję Ci za poświęcenie czasu i życzę Ci wszystkiego co najlepsze. :)

Hiob: W taki dzień jak dzisiaj [deszcz] posiadam dużo czasu, więc wielkie poświęcenie to nie było. Za życzenia serdecznie dziękuję i chciałbym życzyć tego samego Tobie, redakcji emargo oraz graczom z które miałem przyjemność poznać podczas gry w Margonem.


Komentarze

Pozostałe artykuły

  • Wywiad z Mezoarem sar Selu

    Profil: www.margonem.pl/?task=profile&id=224420 Hacku: Witaj! Dziękuję, że zgodziłeś się na udzi...

  • Wywiad z Darazatem

    Wywiad z Darazatem lipko111: Dziękuję, że zgodziłeś się na przeprowadzenie wywiadu, jak się z tym c...

  • Wywiad z Hurinem

    Nerth: www.margonem.pl/?task=profile&id=3568959 - Kontakt kontakt@msvm.pl lub GG: 33939625 Hurin...

  • Wywiad z Sherkanem

    Profil: www.margonem.pl/?task=profile&id=2929228 Hacku: Kim jesteś w życiu codziennym? Opowiedz ...

  • Wywiad z Hiobem

    Profil: www.margonem.pl/?task=profile&id=2003476 Riggy: Hej! Dzięki, że zgodziłeś się ze mną po...

×

Porównaj przedmioty Usuń przedmioty

  • Topór orka
    Topór strumienia posoki* unikat *Typ: Dwuręczne
    Atak: 837-1023
    Cios krytyczny +1%
    Siła +34
    Obniża SA przeciwnika o 0.25
    Wiąże po założeniu
    Wymagany poziom: 60
    Wymagana profesja Wojownik
    Wartość: 26.6k
  • Mocny miecz krasnoludów
    Mocny miecz krasnoludów
    Mocny miecz krasnoludów* unikat *Typ: Dwuręczne
    Atak: 1210-1479
    Siła +80
    SA +27%
    Wiąże po założeniu
    Wymagany poziom: 76
    Wymagana profesja Wojownik
    Wartość: 40.3k
+ Przeciągnij tutaj przedmioty do porównania